sobota, 2 czerwca 2012

indian's breathe

lubię indian. i dzikusów. i indianistów ;)




kostucha do drzwi stuka

mały boner ku oburzeniu studentek medycyny, gdyż ŚMIĄ mi wytykać, że tył na przód, że głupio wygląda, że cośtam cośtam. a ja to chromolę! studentem medycyny nie jestem, ani nie każę tego nosić studentom medycyny. a człowiek uczy się całe życie, może następnym razem zrobię dobrze (chyba sobie :P)


koszulki

dexterowe oblicze z lekkim wodogłowiem. bardzo lubię.

naciapane flamastrem do tkanin.

 a tu kierownik inżynier specjalista Rudolf nadzoruje Dobrego, Złego i Brzydkiego.

narcyzy, żonkile

to chyba jedyne paznokcie, po których wpadłam w samozachwyt, a nieczęsto mi się to zdarza. ile niecenzuralnych wyrazów, krwi, potu i łez mnie one kosztowały to już osobna historia.

o tym jak dojrzewałam do posiadania nieobgryzionych paznokci

oprócz znęcania się nad ubraniami lubiłam też kiedyś podłubać przy paznokciach. dłubanie zazwyczaj kończyło się po ok. 4 godzinach, kiedy dupa odpadała na siedząco... poniżej kilka przykładów popełnionych zbrodni:


podłożywszy świnię

prezent urodzinowy dla przyjaciółki, która wraz ze swoim narzeczonym szczególnie umiłowała wieprzowinkę, schabowe, mielone...

KTOŚ WIE, JAK PRZEKRĘCIĆ TE JEBANE ŚWINIE?! wrzucam zdjęcie "w pozycji normalnej", a ten głupi blogspot mi przekręca. aaaaaa!!!!

PS. świnie już nie żyją...

kolczykowe

 z brokatem ^^









like a virgin... touched for the very first ONE

moja pierwsza zmalowana koszulka, dziecko pierworodne, które zaginęło w odmętach czyjejś szafy.






...zrobiłam następną, z innym podpisem, jakość zdjęć lepsza, obiecuję niedługo pokazać.

złego dobre początki...

na początku był chaos. było też mnóstwo modeliny, chęci, zapału i pomysłów. i byli znajomi, którzy o zgrozo obchodzą urodziny...



 cuddles z happy tree friends, który skończył jak zawsze - po zderzeniu z barową podłogą połamał sobie ręce i uszy... a był taki słodki i pachnący (modelina zapachowa ;>)

 leniwe bydle






...i wiele innych pierdół, może kiedyś jeszcze wrzucę takowe.

here i am!

Witam wszystkich, którzy zechcieliby zaszczycić swoją obecnością tego początkującego bloga ;) Jestem popaprańcem, który milion razy kapituluje i milion razy znów próbuje, także niech ktokolwiek życzy mi wytrwałości w tym moim świecie paranoi. Ot, to tyle na początek... Nie lubię się rozpisywać ...a właśnie, że lubię, ale nie będę!