piątek, 19 kwietnia 2013

a pewnien pan indianin wciąż czeka, aż go odpowiednio dopieszczę i dokończę :)

o
zapomniana, dawno urodzinowa koszulka dla przyjaciela. w międzyczasie rudy ch...j (czytaj: mój słodki kot) zdążył ją pogryźć i podrzeć. załatać, naszyć serce, zwalić winę na kota i dać w ręce indianisty? :> strasznie mi się podoba ten wyszperany gdzieś w odmętach internetu wzór, a że trudno mnie zadowolić w tej kwestii, to i oszukałam się go jak głupia :) mam niezmierną ochotę, aby sobie zrobić taką samą, jedyne co mnie powstrzymuje, to straszna niechęć to odtwarzania tych samych wzorów... ja ciągle coś nowego chcę, pragnę , potrzebuję!

2 komentarze:

  1. świetna koszulka! bardzo mi się ten wzór podoba :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń