piątek, 14 czerwca 2013

kocie sprawki

Jakoś tak odlazło mi się od malowania. Ostatnio nie mogę patrzeć na farby, a pędzlem wydłubuję sobie oczy. Mam tyle pomysłów, tyle koszulek do pomalowania, że głowa mała. A że głowa mała, to i pusta, w związku z czym ogłaszam chwilowy bojkot wszelkiej maści twórczej. Będę jeść kiełki i powietrze. A później zobaczymy - może wrócę do lodów i malowania ;>

 Poniżej prezent dla Mamy z okazji Dnia Dziecka. Koleżanki z pracy już ją katują :)



Kierownik Rudolf równie mocno jak ja zmęczony procesem twórczym.



5 komentarzy:

  1. Nic dziwnego, że męczą, bluzka jest nieziemska :D Tak samo jak kot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A kot bardzo ziemski, ze śmietnika wyciągnięty...

      Usuń
  2. Świetna bluzka ;D A jakiego kotka masz przesłodkiego *.*
    dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeeju dziewczyno, aż zabrakło mi słów na odpowiedź... dziękuję ślicznie za miłe słowa, ale na prawdę nie masz czego zazdrościć! Prześliczne malunki :)

    OdpowiedzUsuń